Pół litra roztworu i kilkanaście mililitrów składników
Wlew witaminowy to podanie roztworu bezpośrednio do żyły. Pacjent widzi jedną butelkę i jeden wkłuty wenflon, ale w środku są dwie różne rzeczy o zupełnie różnej objętości: płyn bazowy, którego jest pół litra, oraz składniki czynne, których jest kilka albo kilkanaście mililitrów. Ta proporcja bywa zaskoczeniem, bo nazwa pozycji w cenniku mówi o witaminach, a większość tego, co wchodzi do krwiobiegu, to płyn.
Płyn bazowy odpowiada za objętość wlewu
Pierwsza butelka ma zawsze 500 ml i to ona decyduje, jak długo trwa podanie oraz ile płynu trafi do układu krążenia. Sam płyn nie jest obojętny: uzupełnia objętość wewnątrznaczyniową i dostarcza elektrolity, a przy niedoborze płynów właśnie to działa najszybciej. Nie znaczy to, że nawodnienie leczy chorobę, która stoi za zmęczeniem. Znaczy tyle, że pierwszego efektu po wlewie zwykle nie robią witaminy.
Składniki czynne liczone w ampułkach
Witaminy, magnez, glutation czy koenzym Q10 wchodzą do butelki w ampułkach po kilka mililitrów albo w jednej fiolce preparatu złożonego. Ich dawka jest ustalona dla każdego wlewu z osobna i nie zmienia się na życzenie.
Podanie dożylne pomija przewód pokarmowy
Przy podaniu dożylnym składnik trafia do krwiobiegu w całości, więc o tym, ile go dotrze, nie rozstrzyga trawienie ani stan jelit. To jedyny powód, dla którego wlew różni się od tabletki, i nie oznacza on, że dawka może być dowolnie wysoka.



